Witajcie !
Jestem zaskoczony takim pozytywnym odbiorem, jak i zainteresowaniem moją osobą ;) Nie spodziewałem się tego. Dziękuje za wszystkie miłe słowa i ogólnie za wszystkie komentarze. Na prośbę jednej osoby napiszę coś o sobie. Być może to zatrzyma falę pytań dotyczących mojej osoby.
A więc tak... Mam na imię Jakub, ale wszyscy mówią do mnie Kuba. Urodziłem się 28 października 1995 roku. Mieszkam i wychowałem się w małej miejscowości na Pomorzu, około 40 kilometrów od Gdańska. Nazwa jest bez znaczenia, bo i tak nie znacie :D Jestem za wysoki i za chudy. Jestem pesymistą. Nie mam pasji ani szczególnych zainteresowań. Lubię dobrą muzykę i filmy to chyba moje jedyne zainteresowania. Myślę że trochę się na tym znam ;) Chyba jestem melomanem. Lubię ostrą muzykę. Najbardziej lubię takie gatunki jak : Rock, Grunge, Punk Rock, Punk, Hardcore Punk, Hardcore, Hard Rock i inne z tego nurtu. Jestem psychofanem Nirvany. Ubóstwiam Kurta Cobaina. Nie ruszam się z domu bez słuchawek i odtwarzacza mp3. Nie cierpię disco-polo i uważam że jest to obraza dla muzyki. Co do filmów to najbardziej cenię te wartościowe, które mają na celu przekazać coś widzowi oraz stare dobre kino. Lubię nosić trampki. Mój ulubiony kolor to czerń. Lubię ubierać się na czarno. Lubię spać. Lubię przesiadywać przed komputerem. Lubię poezję. Lubię czytać dobre książki. Lubię nadużywać słowa "lubię". Rzadko wychodzę z domu. Nie jestem typem człowieka który "lubi się zabawić". Nie mam nic przeciwko używkom. Jestem tolerancyjny. Nienawidzę rasistów, homofobów, seksistów, nazistów i.t.p. Lubię rozśmieszać ludzi. Lubię od czasu do czasu być smutnym (sam nie wiem czemu). Nie lubię ludzi którzy nie są sobą, bądź udają kogoś innego aby być lubianym. Lubię nabijać się z głupich, pustych, bezwartościowych plastikowych lasek. Lubię pisać. Nie lubię oraz nie rozumiem przedmiotów ścisłych. Jestem ateistą, chociaż zostałem wychowany w wierze kościoła katolickiego ( najprawdopodobniej poruszę ten temat w kolejnych postach). Nie mam wielu przyjaciół. Być może dlatego że nie wielu ludzi mnie rozumie. Sądzę że jestem dość wrażliwy, chociaż staram się nie okazywać emocji. A teraz być może smutna wiadomość dla niektórych dziewczyn, bądź chłopców xD Mam dziewczynę i jestem w niej szczęśliwe zakochany. :) Jestem heteroseksualny, ale walczę z homofobią do tego stopnia, że nawet powiedziałem pewnej osobie która krytykowała homoseksualistów że jestem gejem. :) Myślę że trochę różnie się od reszty młodych mężczyzn w moim wieku, chociaż z niektórymi potrafię znaleźć wspólny język. Lubię pisać i raczej nie mam z tym trudności. Od czasu do czasu piszę wiersze. Lubię słodycze. Nie lubię kłócić się z osobami nieinteligentnymi. W ogólę nie lubię się kłócić, bo mi to nie wychodzi. Lubię dużo myśleć. Lubię wszystkich czytelników tego bloga. Co tu mogę jeszcze powiedzieć... To chyba wszystko. Myślę że jeśli to przeczytaliście to już znacie mnie na tyle żeby mnie polubić, lub zamknąć tę stronę ;)
Teraz chciałbym odnieść się do kwestii poruszonej przez Namidę. :) Wcale nie uważam że film "Sala samobójców" mogą uznać za dobry tylko homoseksualiści. Najlepszy przykład - ja. Na pewno ten film mogą uznać za dobry osoby wrażliwe oraz te które chociaż w najmniejszym stopniu utożsamiły się z Dominikiem. Dominik przecież tak naprawdę nie był pewien swojej orientacji. Na początku czuł coś do Olka, ale później zakochał się w Sylwii. A poza tym widz nie może powiedzieć że film nie podobał mu się dlatego, że były w nim motywy homoseksualne. Oczywiście jeśli nie jest homofobem ;) Ale myślę że nie można określić całości po jednym motywie. Przecież nie jest to film o gejach. Myślę że to czy komuś podoba się "Sala samobójców" czy też nie, zależy od inteligencji, mentalności i wrażliwości widza a nie od jego orientacji czy poglądów. Tyle mam do powiedzenia na ten temat droga Namido. :)
Pozdrawiam !
dobry pomysł z tym postem o sobie! Wydawało mi się, że jesteś starszy;). Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńI znów witaj ponownie, Jimmy :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo za bezpośredni przekaz do mnie, jestem z tego powodu bardzo rozanielona :)
Także urodziłam się w 1995 roku i również jestem pesymistką. Znaczy, uważam, że jestem realistką, lecz ludzie z mojego otoczenia mówią, że tak nie jest. No cóż, nie wszyscy są w stanie pojąć moje rozumowanie.
Och, uwielbiam Cię, za słowo "psychofan". Już do mnie dotarło, że będę go teraz nadużywać xD A więc: Również jestem psychofanką Nirvany! Kurt jest dla mnie inspiracją do opowiadań. Jego biografia zawsze sprawia, że powraca mi wena. Teksty, które pisał, a później śpiewał, uważam za na prawdę dobre przekazy, których rozszyfrowanie często zabiera mi sporo czasu. A! No i jeszcze kocham go za słowa, które kiedyś powiedział: "Mam prośbę do naszych fanów. Jeżeli którykolwiek z was w jakikolwiek sposób nienawidzi homoseksualistów, ludzi o innym kolorze skóry lub kobiet, zrób nam jedną przysługę – odwal się od nas! Nie przychodź na nasze koncerty i nie kupuj naszych płyt."
Tak jak Ty, nie ruszam się z domu bez odtwarzacza muzyki. Ostatnio ku mej uciesze, znalazłam na strychu stary gramofon! Płyty winylowe już dawno stały na mojej półce, a teraz mam wreszcie na czym je odtworzyć!
Co do filmów: Zdanie mamy bardzo podobne. Nie lubię bezwartościowych, słabych projekcji. Irytują mnie żenujące komedie romantyczne, bezmózgie filmy akcji i nic nie wnoszące melodramaty. Choć muszę przyznać, że niektóre z nich są na prawdę dobre.
Uwielbiam trampki! Już od dwóch miesięcy staram się wybrać dla siebie Conversy i nadal nie mogę się na żadne zdecydować. Czerń także jest moim ulubionym kolorem, choć nie zaprzeczam, czasem dobierając barwy swych strojów wyglądam jak pacjentka zbiegła ze szpitala psychiatrycznego :D
Uwielbiam czytać książki, choć zamiast zagłębiać się w coraz to nowe tytuły, powinnam się uczyć. Znasz może książkę "Igrzyska Śmierci"? Jeśli nie, polecam gorąco. Jest fantastyczna.
Puste, plastikowe laski są główną dla mnie rozrywką w szkole. Siedzę czasem na korytarzu z przyjaciółmi i po prostu po chamsku komentujemy stroje, czy ogólny wygląd niektórych z nich. Oczywiście, na co dzień staram się nie być wredna, czy nieprzyjemna. Ale jak tu się nie powstrzymać?
To piękne, że bronisz homoseksualizmu. Nie masz w tym żadnego swojego interesu, a mimo to, robisz to. To fantastyczne. W tych czasach rzadko spotyka się ludzi w naszym wieku, którzy byliby zdolni do stawienia się za gejami, czy lesbijkami. Gimnazja, a nawet często licea są w Polsce strasznie homofobiczne.
Cudnie napisałeś, że jesteś "szczęśliwie zakochany w swojej dziewczynie". To na prawdę dojrzałe słowa i podziwiam Cię za nie. Życzę Ci więc wszystkiego najlepszego w Twoim związku :)
Jak zwykle, zgadzam się z Twoim zdaniem w stu procentach. Co do "Sali Samobójców", masz zupełną rację.
Namida