niedziela, 13 listopada 2011

Powrót, zmiany... :)

Taak wiem, dałem ciała. Zostawiłem was kochani czytelnicy. Ale wróciłem ! Mam zamiar podejść teraz do tego trochę poważniej. Po pierwsze : więcej postów, po drugie : zróżnicowanie tematów, po trzecie : w ogóle coś pisać ;). Takie są moje cele. Mam nadzieje że tym razem was nie zawiodę.

Ostatnio wieele się wydarzyło. Po nudnych wakacjach nadszedł rok szkolny. Jestem teraz w liceum. Trafiłem na bardzo fajną klasę (oczywiście wciąż tęsknie za poprzednią), jest to klasa humanistyczna. Jest dość ciężko, szczególnie ze ścisłymi przedmiotami, ale jakoś żyję. Myślę że po części daje radę dzięki mojej nowej cudoownej dziewczynie (właściwie to nie takiej nowej bo jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi już prawie dwa miesiące), która rozświetla moje szaare i ciężkie życie licealisty, swoim uśmiechem. I jest moim szczęściem, miłością, wsparciem, radością, życiem, słońcem, powietrzem i wszystkim. Ahh.. Zakochałem się. Chyba będę musiał też coś naskrobać o miłoości, bo dzięki Niej będę mógł się na ten temat rozpisać ;D Wracając do tematu.. Liceum i nowe obowiązki niestety nie będą sprzyjały częstotliwości wstawiania nowych postów, ale postaram się jak mogę. Mam już pewne wizje i plany nowych wpisów także nie martwcie się, nie uschnę znów, napewno nie szybko ;D
No i cóż mógłbym wam powiedzieć moi drodzy czytelnicy... Czekajcie na moje nowe wypociny !


Do przeczytania ! :)

4 komentarze:

  1. Ciesze się. że wróciłeś Jimmy ! Mam nadzieje, że tym razem nas nie opuścisz i pojawią się tu różne tematy o których można będzie podyskutować. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam że miłość i Ciebie dopadnie :) Wszechwiedząca siostrzyczka ma zawsze racje!!!!! :D

    czekam na Twoje wypociny, będziemy mieli tematy do kłócenia! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. wow... jak Ty pięknie o Niej piszesz. Jesteś prawdziwym romantykiem, a ciężko takich znaleźć. Twoja dziewczyna jest megaszczęściarą. Miłość potrafi dać masę szczęścia nawet w chwilach, gdy wszystko inne się wali i idzie nie tak. Pozdrawiam Cię i życzę szczęćia. Szczerze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj, Jimmy.

    Cieszę się, że dałeś sygnał, że wróciłeś, jednak... Daj jakiś kolejny, co? :D

    Mam nadzieję, że napiszesz coś niedługo, bo nie chciałabym, żeby ten blog podzielił los poprzednich. Bo zrozumiałam, że miałeś już kilka, które opadły, tak?
    Jimmy, pisz!

    Daj swoim czytelnikom żyć i sam również daj jakiś znak, że żyjesz, bo wszyscy na to czekamy xD No ja z pewnością.

    Pozdrawiam Cię, Jim i deklaruję, że "Czekam na twoje nowe wypociny". :)

    A! Zapomniałam dodać, że ja- Kajna, jestem tą samą osobą, która wcześniej widniała w komentarzach jako Namida :)

    OdpowiedzUsuń